niedziela, 16 lutego 2014

skarpetki na szydełku..

uffff.. Wreszcie skończyłam skarpetki dla syna.. Wyjątkowo długo mi to szło, nie dlatego, że trudne tylko jakoś brakowało czasu .
Wcześniej robiłam ,,conversy,, dla córci- nie ściąga ich z nóg wcale i już się boję, że zechce następne.





Pozdrawiam :)

6 komentarzy:

  1. Świetnie wyglądają i widzę, że chyba tą samą gazetkę mamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gazetki to moja słabość:) zresztą jak wiele innych słabości;)

      Usuń
  2. Wspaniałe skarpetki! Świetne paski. Są doskonałe do biegania po domu :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paweł biega i ślizga się na panelach - nawet nie wiedziałam, że to mu sprawi tyle radości :) Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Świetne skarpie! Miło tu u Ciebie;) więc się rozgościłam;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny :)