poniedziałek, 10 lutego 2014

laleczka dziewiarska

Wczoraj ćwiczyłam: oglądałam filmiki (tu)  i plotłam sznureczki . 

Oto próbki, które nie mogły się zmarnować. Zakończyłam je małymi kwiatkami. Wiszą teraz przy lustrze i będą służyły jako opaski do włosów przy robieniu makijażu - dla mnie i dla córci.


haczyk zrobiłam ze starego szydełka- obcięłam końcówkę  obcęgami, wygięłam większy haczyk i wygładziłam pilnikiem, żeby nie zaciągał włóczki.




Pozdrawiam :)

3 komentarze:

  1. Dlaczego mam nie po drodze do Lidla? wrrrr. Choruję na laleczkę już od jakiegoś czasu, ale zawsze wolałam kupić kordonki niż wydać na laleczkę. Mogłabym tak jak Ty, siedzieć i ... pleść :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne są te lalki też mam z Lidla i była dość tania.Opaski super.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny :)