Oto moje szydełka. Nazbierały się przez lata. Niektóre są całkiem stare, inne nowiutkie- prosto ze sklepu. Niektóre lubię bardziej, inne są dla mnie bardzo sentymentalne. Myślałam, że już więcej nie muszę ich mieć.Teraz wiem, że oprócz tego, że robienie na szydełku jest moją pasją, to kolekcjonowanie szydełek też bardzo mi się podoba. Mam jeszcze kilka egzemplarzy na oku i jak tylko będę miała możliwość to je sobie sprawię.
 |
| to moi ,,emeryci,, |
 |
| szydełka clover- najbardziej je lubię- są ergonomiczne i nie męczą dłoni |
 |
| zbieranina- bardzo przydatna- np do malutkich prac ściegiem tunezyjskim |
 |
| te mają nietypowe rozmiary |
 |
| rączka jest bardzo wygodna, jakby zamszowa w dotyku- też dobrze się je trzyma |
Wszystkie kwiatki robiłam z myślą o Zuzi :)
Wspaniały zbiór szydełek :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Witam Ciebie u siebie :) Dziękuję i pozdrawiam :)
UsuńŁadna kolekcja:):)ja też kilka mam,a ostatni nabytek to kilka szydełek z rączką knitpro:)
OdpowiedzUsuńNo właśnie takie wczoraj do mnie przywędrowały. Zrobiłam nimi kilka kwiatków na próbę i bardzo się cieszę że je kupiłam. Pozdrawiam
UsuńNo mnie też się bardzo podobają:)dopiero jeden dzień szydełkowałam i dopiero mi się zaczyna układać do dłoni:)
Usuń:)
OdpowiedzUsuńTez ciagle dokupuje nowe :)
OdpowiedzUsuńtakkk.. To już zakrawa na zbieractwo ;) Pozdrawiam
Usuń