To moja druga po szydełku lekka mania :)
Chodzę bardzo często. Zdarza mi się wysiąść z pociągu na wcześniejszych przystankach, żeby resztę drogi pokonać razem z kijkami nad brzegiem morza. Czasem chodzę sama, często w towarzystwie. Zawody oczywiście są grupowe, wtedy jest gwarno i zabawnie, ale rywalizacja jest zacięta. :) Ogólnie bardzo sympatyczna odskocznia od codzienności. Dziś niestety zdarzyło mi się małe nieszczęście :(
 |
| Tak zakończyłam starty w 2013 roku... |
 |
| ...a tak rozpoczęłam starty w 2014 roku... |
 |
| Nie ukrywam- jest mi bardzo smutno.. :( |
uuuuu, ale pech:(
OdpowiedzUsuńtyle ekstremalnych terenów wytrzymały.. ech, miałam do nich ogromny sentyment.. Jest też dobra strona.. Czas się wybrać po nowe :) Sytuacja z gofrownicą się powtarza:)
OdpowiedzUsuń:))))
OdpowiedzUsuń